24.11.13

Coś nowego

Cztery słonie, zielone słonie,
każdy kokardkę ma na ogonie,
Ten pyzaty, ten smarkaty,
Kochają się jak wariaty!

Dziecko nauczyło się płakać po piosenkach. Zabiję tych od Mini-mini. Od jakiegoś czasu puszczają piosenki reklamujące płyty, a żeby ich mrówki pokąsały, puszczają daną piosenkę tylko raz. Dziecko mi potem płacze, że słonie się skończyły, że osiołek się skończył, co z tego że jej śpiewamy, ona nie chce, ona chce te z telewizji. Bo jak wiemy muzyka muzyką, ale w pewnym wieku teledysk jest najważniejszy!

Że Kluska lubiła muzykę, to wiedzieliśmy od dawna, ale że rozpoznaje konkretne piosenki i odróżnia je od innych hałasów na tyle, by domagać się tych pierwszych - to już pewna nowość. Ostatnio tata puszcza jej piosenki i skecze kabaretu Potem. Kluska zdecydowanie bardziej woli piosenki. Nawet czasem podchodzi do taty przy komputerze i każe mu spadać, bo ona teraz będzie siedzieć na fotelu prezesa i oglądać. I zajadać orzeszki, bo tata jak ogląda Potema, to zajada orzeszki. Jak ona je gryzie swoimi ledwie czterema trzonowcami - nie mam pojęcia.

W ogóle z tymi orzechami to jest niezły bajzel, dopiero ostatnio przyszło nam do głowy, że przecież bywają ludzie nań uczuleni i trzeba uważać. Ale że od wielu miesięcy Klu dostawała zmielone orzechy w owsiance babci, to chyba nie jest uczulona. I całe szczęście, w owsiance są ich śladowe ilości i nikt o tym na co dzień nie pamięta.

Rzeźba z parku w Oslo, bardzo polecam 
placyk z rozwojem niemowląt

Kto by pomyślał, że na początku lata zeszłego roku toto wisiało do góry nogami i mało się interesowało światem na zewnątrz. Wolało spać i denerwować matkę swoim bezruchem ;)

8 komentarzy:

  1. Zawsze to powtarzam, czas galopuje a nie pędzi :D a dzieci rosną :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Albo rosną, albo ubranka się kurczą ;)

      Usuń
  2. Z tymi orzechami, to dziwna sprawa. Niby uczulają, a co jakiś czas na jakimś produkcie czytam, że może zawierać śladowe ilości orzeszków ziemnych na przykład. Ostatnio na chrupkach filipowych.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, dużo produktów spożywczych sprzedawanych w gotowej, przetworzonej postaci, je zawiera. Osoby uczulone muszą czytać dokładnie wszystkie etykiety.

      Usuń
  3. Obczaj słonie na youtube ;)
    Albo lepiej nie, bo zanim się zorientujesz zrobią Ci się jak u mnie - oczy z guzików ;)
    Muszę Cię lojalnie uprzedzić, że takich słoni NIGDY nie jest za dużo :)

    OdpowiedzUsuń
  4. słonie i osiołki zawsze żna sckągnąć z neta i puszczać;)


    widzisz jak ten czas leci?;) zobaczysz jaka zadymiar\ będzie za rok, a jak pójdzie do przedszkola to już w ogóle;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z netu wolę kabaret Potem, niech i ja mam nieco przyjemności intelektualnej ;) O przedszkolu boję się myśleć, wiedząc że Klu coraz bardziej przypomina mnie z charakteru. Biedne panie przedszkolanki ;)

      Usuń