10.9.19

Kluskowo i artystycznie

Pewnie nie możecie się doczekać relacji, jak znosimy pierwsze dni szkoły. E, nie ma o czym gadać, naprawdę. Nic nadzwyczajnego, w sumie jest o wiele łatwiej niż z chaosem zerówkowym, chyba najgorzej znosi pani wychowawczyni, ahaha. Nawet Kluska nie ma okienek na religii, więc wcześniej wychodzi lub później idzie do szkoły. Póki co złego słowa nie mogę powiedzieć. No może tyle, że nie mogą latać po kredę, bo zamiast tablicy mają tablet dotykowy. ;)

Za to od września Kluska rozwija się artystycznie, malując coraz bardziej abstrakcyjne pojęcia.

Kluska w szale artyzmu i piżamie, bo zaczyna na ogół skoro świt. ;)


A to przykładowe prace z tytułami: "Jesienny wiatr", "Halloween", "Złość", "Lato"


"Łąbęć" (pisownia oryginalna hihi), "Ptak", "Fioletowe słońce", "Kwiat"


"Matematyka" (uważny widz odnajdzie tam nawiązanie do symbolu nieskończoności i parę cyfr), "Ranek", "Magiczna kraina", "Niebo"


Ooo, takie dziwne, a gdzie kolorowanie, spyta nauczyciel. A w nosie i gdzie indziej. ;)

Jak wygląda Kluski podręcznik do plastyki i mistrz? A tak:


Prawda, że ambitnie? No. I jeszcze bonus, portret kuzynki Różyczki.


Dziewczynka kwiat :)