27.12.17

Prosty przepis na pierniczki

Kup ciasto w proszku w pudełku, przeczytaj instrukcję. Zrób tak, jak każą. Rozwałkuj ciasto, wytnij pierniczki i ułóż na papierze do pieczenia. Wbij do piekarnika i nie przypal. WSZYSTKO! :D


Prawda, że nie da się łatwiej? Nie mam tyle odwagi, by próbować z własnym ciastem. Tu trzeba podziękować babci Kluski, która za nas zrobiła ciasto wg instrukcji na pudełku, a potem wycięte pierniczki wrzuciła do kuchenki i upilnowała, żeby się nie spaliły na węgiel. Nawet lukru nie robiliśmy sami, tylko mieliśmy te wstrętne chemiczne i nieekologyczne barwniki. Raz w roku można skrzyżować palce za plecami. ;)


Miałyśmy z Kluską wiele frajdy w dekorowaniu, a reszta rodziny rozkoszowała się błogostanem świętego spokoju oraz dłuższą przerwą pomiędzy "a co mam looobiiić?" a "w co się mam baaawiiić"?


Jako że dziecię zanudzone straszliwie, tata Kluski wymyślił mnóstwo eksperymentów, by nie umarło z nudów. Będę się nimi dzielić sukcesywnie na blogu, bo niektóre bardzo fajne. A to grzybek z lodu, a to mieszanie wody z olejem... brzmi trywialnie, ale jako zabawa wyszło efektownie i może komuś się przyda.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza